W osobliwy sposób postanowiono uczcić przypadającą w tym roku setną rocznicę objawień Przenajświętszej Bogurodzicy na Świętej Górze Jawor. W wyniku planowanych inwestycji Lasów Państwowych i przy wsparciu Gminy Uście Gorlickie charakter góry Jawor ma zostać całkowicie zmieniony - z obecnego religijnego na turystyczny i upamiętniająco-historyczny. Według planów pod szczytem góry Jawor ma powstać wieża widokowa, do której prowadzić ma "ścieżka przyrodniczo-archeologiczna", upamiętniająca konfederatów barskich. Sprawę tę należy ocenić w szeregu jej aspektach.
Naruszenie sacrum. Utworzenie w sąsiedztwie sanktuarium nowych obiektów o charakterze atrakcji turystycznej usiłuje sprowadzić miejsce święte do ich szeregu, jako jedną z nich. Takie połączenie jest niestosowne i nosi znamiona profanacji przez wykorzystanie do niewłaściwych celów.
Rzeczywiste miejsce objawień. Kaplica pw. Opieki Przenajświętszej Bogurodzicy na Świętej Górze Jawor nie została zbudowana dokładnie w miejscu pierwszego objawienia 8 września 1925 roku. Chociaż dokładne miejsce tego objawienia na ten moment nie jest precyzyjnie znane to większość relacji zgodnie stwierdza, że miejsce kultu na górze Jawor zostało zlokalizowane w większym oddaleniu od granicy państwowej, z uwagi na ówczesne przepisy, związane z jej ochroną. Po słowackiej stronie granicy stoi krzyż, którego lokalizacja według niektórych relacji odpowiada miejscu pierwszego objawienia na górze Jawor.
Oddziaływanie ruchu turystycznego na miejsce kultu. Do planowanej wieży widokowej mają prowadzić odrębne od istniejącej drogi wiodącej do kaplicy trasy turystyczne. Jednak z uwagi na charakter planowanej atrakcji turystycznej, należy spodziewać się, że wobec obecności wygodnego dojazdu w okolice kaplicy (droga asfaltowa kończy się około 100 m od kaplicy, a 300 m od niej znajduje się miejsce wykorzystywane jako parking), ruch turystyczny będzie spontanicznie kierować się przez miejsce kultu, a plany jego oddzielenia od ruchu pątniczego są nierealistyczne.
Wrażliwość historyczna. Zadziwiająca jest prawidłowość, z jaką rocznice ważnych dla Łemków wydarzeń spotykają się z planowaną lub przypadkową zniewagą. W 2017 roku, w 70. rocznicę akcji "Wisła", która przede wszystkim dla Łemków była ogromną tragedią, w miejscowości Berest (gm. Krynica-Zdrój) pod hasłem "Świętuj z nami" zorganizowano "jubileusz 70-lecia zasiedlenia Berestu", łemkowskiej miejscowości lokowanej w 1575 roku. To wszystko przy udziale miejscowego duchowieństwa rzymskokatolickiego. Przygotowania do setnej rocznicy objawień na Jaworze rozpoczęły się z co najmniej rocznym wyprzedzeniem. Uczestnicy dorocznej Liturgii pontyfikalnej przed kaplicą z 1925 roku przekonali się o tym w lipcu ubiegłego roku, kiedy śpiew Służby Bożej zagłuszany był przez piły motorowe, używane zapewne w celu przygotowania ścieżki omijającej teren sanktuarium. To w trosce o poszanowanie sacrum. Ale co z upamiętnieniem konfederatów barskich, którzy w zbiorowej pamięci Łemków zapisali się jako ciemięzcy? Komu zależy na ożywianiu dawnych konfliktów?
Od czasu szerokiego ujawnienia planów inwestycyjnych w sąsiedztwie sanktuarium, temat ten był już szeroko opisywany i komentowany. Powstała również internetowa petycja - sprzeciw wobec planów budowy wieży widokowej na górze Jawor.
To miejsce jest szczególnie ważne przede wszystkim dla Łemków. Jednak apel o rezygnację z nietrafionych planów inwestycyjnych wsparło również wielu, którym bez względu na obrządek, czy narodowość drogi jest charakter góry Jawor i szczere relacje polsko-łemkowskie.
Bóg zapłać! Zbaw Panie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz